← Wszystkie realizacje

Case study

Firma z osiemnastoletnim stażem, która dopiero teraz dostała własną stronę.

Grupa DFK to nowa spółka, ale nie nowa firma. Prowadzą ją pani Agnieszka i pan Dawid, a wyrosła z biura rachunkowego pani Agnieszki Milanowskiej: przejęła jego klientów, zespół i osiemnaście lat prowadzenia ksiąg firmom z Dolnego Śląska. Brakowało jednego: własnego miejsca w sieci.

Grupa DFK, widok strony głównej
01

Dlaczego strona zrobiła się mniejsza, niż miała być

Na początku planowaliśmy większy serwis. Więcej podstron, rozbudowany opis każdej usługi, miejsce na treści, które biuro miałoby dopisywać.

Zderzyło się to z rzeczywistością małej firmy. Nie było kogo oddelegować do projektu. Sześć osób prowadzi księgi swoich klientów i nikt nie ma wolnego popołudnia na zbieranie materiałów ani na późniejsze uzupełnianie strony. To nie jest zaniedbanie, tylko normalny stan biura, które pracuje.

Zamiast trzymać się pierwotnego zakresu i czekać na materiały, które nigdy by nie przyszły, ścięliśmy projekt do jednej strony, którą da się zrobić dobrze i zamknąć. Mniejsza strona, która istnieje i działa, bije większą, która stoi w połowie drogi.

02

Opinie w branży, która o sobie nie mówi

W księgowości dowód społeczny jest najmocniejszym argumentem i najtrudniejszym do zdobycia. Nie dlatego, że klienci są niezadowoleni. Dlatego, że u nas o pieniądzach się nie rozmawia. Firma, która publicznie przyzna, kto prowadzi jej księgi, zaprasza pytania, na które nie chce odpowiadać.

Zamiast rezygnować z opinii albo wstawiać atrapy, zmieniliśmy format. Opinia na stronie DFK ma imię, branżę, miasto i rok rozpoczęcia współpracy. Nie ma nazwy firmy, logotypu ani zdjęcia. To wystarczyło, żeby klienci zgodzili się je wystawić, i jednocześnie działa dla osoby, która czyta. Właściciel warsztatu ze Świebodzic widzi warsztat ze Świebodzic, a nie anonimowego zadowolonego klienta.

03

Co zdecydowaliśmy

Skoro po stronie biura nie było kogo posadzić do treści, opisanie usług przeszło na nas. To znaczyło sprawdzić, co realnie kryje się pod hasłami w rodzaju pełna księgowość albo rozliczenia PFRON, i napisać to tak, żeby zrozumiał człowiek prowadzący warsztat, a nie tylko druga księgowa.

  • Zostawiliśmy dorobek biura pani Agnieszki, bo Grupa DFK jest jego kontynuacją.
  • Ułożyliśmy zakres w cztery obszary, każdy z konkretną osobą z zespołu zamiast ogólnego działu.
  • Zostawiliśmy język, którym biuro naprawdę mówi: ogarniamy temat, bez księgowego żargonu.
  • Nie daliśmy panelu, bloga ani aktualności, bo nie ma ich kto prowadzić.
04

Co widać w projekcie

Trzy kadry tłumaczą całą stronę: pełny zakres usług w jednym miejscu, opinie w formacie, na który klienci biura się zgodzili, i odpowiedzi na obawy, które ma się przed pierwszym telefonem.

Zakres usług w jednym miejscu. Klient od razu widzi, z jaką sprawą może przyjść do biura.
Opinie bez ujawniania firm. Imię, branża i miasto wystarczają, żeby zbudować wiarygodność.
Odpowiedzi na obawy przed kontaktem. Strona wyjaśnia współpracę, zanim ktoś zadzwoni.
05

Co zyskał klient

Nowa marka ma swoje miejsce w sieci i cały zakres usług pokazany w jednym widoku. Klient biura dowiaduje się, że nie musi dzielić księgowości, kadr i ZUS-u między trzy firmy. Zapytania przychodzą z zaznaczonym obszarem sprawy, więc od razu wiadomo, kto ma je odebrać.

Wniosek

Nie każda firma potrzebuje większej strony.

Czasem najlepszy projekt polega na tym, żeby zejść z zakresu do rzeczy, którą da się zrobić dobrze i zamknąć, zamiast budować serwis, którego nie miałby kto prowadzić.

Twoja firma ma dorobek, ale nie ma gdzie go pokazać?Napisz, jak wygląda Twoja firma. Powiem, czego naprawdę potrzebujesz, a czego nie.
Najpierw zobacz, jak tworzę strony